Cykl wycieczek po Bielanach „O rany, Bielany!" rozpoczęliśmy spacerem „Karuzela na Bielanach - czyli o dawnych rozrywkach warszawiaków". Uczestnicy dopisali (było ok. 50 osób), chociaż pogoda była niepewna - ciemne chmury groziły deszczem, na szczęście nie spadła na nas ani kropelka. Wycieczkę rozpoczęliśmy od pokamedulskiego kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP – czyli serca Bielan – to dzięki przybyciu kamedułów w 1639 r. zaczął rozwijać się ten obszar, a biel szat braci dała początek nazwie dzielnicy. Przewodniczka Patrycja Jastrzębska opowiedziała o zabytku – perle architektury baroku w Warszawie. Dowiedzieliśmy się, kto i dlaczego sprowadził kamedułów na Górkę Polkową, dlaczego Staszic został pochowany u kamedułów i co robił tutaj Pan Wołodyjowski – którego mieliśmy okazję zobaczyć we własnej osobie. Dzięki uprzejmości wieloletniego proboszcza tej parafii – charyzmatycznego księdza Wojciecha Drozdowicza – zostały nam udostępnione także podziemia kościoła. Zresztą parafia utworzona w miejscu zespołu pokamedulskiego – jest najmniejszą w Warszawie. Dowiedzieliśmy się także czym są eremy i mogliśmy sami zobaczyć te kilka wieków historii związanej z tym zakątkiem dzielnicy, gdzie królowie oraz możni chętnie tu przybywali. Udało nam się także zwiedzić jeden z eremów, który specjalnie dla nas został otwarty! Następnie udaliśmy się pod grób Stanisława Staszica – wybitnego polskiego naukowca i patrioty.
Zatrzymaliśmy się też przy tytułowej karuzeli – została ona wykonana przez wybitnego rzeźbiarza Stanisława Wilkonia i przywołuje czasy, gdy ta część Bielan była miejscem hucznych zabaw i biesiad – gdzie warszawiacy gremialnie tu przybywali na niedzielny „wywczas". O dawnych rozrywkach warszawiaków na Bielanach opowiedziała nam przewodniczka Katarzyna Jankowska. Przeszliśmy jeszcze pod zabytkowy zdrój projektu samego Henryka Marconiego oraz nad Wisłę – gdzie kiedyś warszawiacy tłumnie przybywali tu statkami.
Naszą wycieczkę, zgodnie z planem, zakończyliśmy rodzinnym piknikiem. Nie zabrakło smakołyków, przygotowanych przez członków naszego Stowarzyszenia Masław. Na uczestników wycieczki czekały domowe specjały takie jak: świeży chlebek prosto z pieca, konfitury, sałatki, pasty, smalec ze skwarkami, domowe ciasta i lemoniada. Poza kosztowaniem domowych specjałów można było zagrać w różnego rodzaju gry tj. badminton, frisbee, piłka nożna. Na najmłodszych uczestników, których nie zabrakło, czekały kolorowanki. Podczas wspólnego pikniku, przewodniczki opowiadały o dawnych rozrywkach warszawiaków na Bielanach. I my, zgodnie z niegdysiejszą tradycją bawiliśmy się i biesiadowaliśmy w to piękne, majowe popołudnie. Wspólnie z uczestnikami wycieczki przywołaliśmy sielską atmosferę niedzielnego, warszawskiego „wywczasu"!

Patrycja Jastrzębska

zdjęcia:

P1290054
P1290055
P1290057
P1290072
P1290075
P1290082
P1290084
P1290087
P1290099
P1290110
P1290122
P1290132
P1290133
P1290149
P1290158